środa, 8 kwietnia 2015

Czasoprzestrzeń

Brakuje mi i jednego i drugiego. Tzn. i czasu i przestrzeni - czy w takim razie powinnam jakoś zakrzywić czas a rozciągnąć przestrzeń?
W każdym razie znowu minęło mnóstwo czasu odkąd pisałam. Jestem spóźniona ze wszystkim, choć (wyjątkowo) dziś udało nam się zdążyć rano do szkoły.
Wiele się działo. Na wiele zabrakło czasu.
Zacznę od tego, że w marcu Dominika skończyła 5 lat. Czas pędzi...
Następnego dnia, 13 marca w piątek, wbrew wszelkim przesądom o nieszczęściu, wybraliśmy się na rodzinną wycieczkę, z której wróciliśmy wieczorem z naszym nowym współmieszkańcem.






Z małej kulki rośnie nam spore psisko zmieniające się z dnia na dzień. Przybyło nam troszkę obowiązków i mnóstwo radości. Bennet stał się ważnym elementem w naszej rodzinie. 
Mieliśmy wiele wątpliwości związanych z dziećmi oraz sporo dylematów dotyczących włączenia psa w nasz tryb życia ale nie żałujemy. Docieramy się - uczymy siebie i psa masy rzeczy. On nas też uczy...
W tzw. międzyczasie było świąteczne przedstawienie w przedszkolu (dziewczynki). Konkurs matematyczny w szkole (Łukasz). Do tego wizyty u weterynarza (pies), wycieczka w okolice Mszczonowa (wszyscy) i warsztaty witrażowe (ja). Mąż z dziećmi był też u Mamy a wszyscy uczestniczyliśmy w wyjątkowych, pierwszych urodzinach. No i Wielkanoc jako ta wisienka na torcie.
Ufff.
Wyraźnie widać, że na nic nie było czasu, prawda? A jednak. Sama nie wiem kiedy zrobiłam dwa słodkie miśki dla małej jubilatki i dla córki oraz kwiatek i babeczkę - oczywiście salowe.









Teraz dziergam kolejny kwiatek. Mam też wiosenny obrazek z czterech pór roku. I pewnie zaraz kolejna babeczka... Na szczęście główne zawirowania za nami a kolejne szykują się dopiero na maj - jest szansa na 2-3 tyg względnego spokoju. O ile o takim można mówić przy naszym trybie życia...

Pozdrowienia dla odwiedzających!


poniedziałek, 9 marca 2015

Nie-tajemnicze coś

No to skończyłam. Tajemniczym cosiem są psie chustki -bandany.

W trakcie:

 

Będą "świecić" jeszcze mocniej:


Ta była ukończona pierwsza:


A tu już wszystkie:





Wszystkie są bawełniane. Mają elementy odblaskowe a większość mniejszy lub większy hafcik. Do tego naprasowane napisy i "lewa" strona bez ozdób. Wyjątkiem są dwie sztuki, które są pojedyncze.
Szwaczka ze mnie taka sobie, ale mam nadzieję, że się spodobają.

niedziela, 8 marca 2015

Drugie małe coś...

Drugi mały "psi" obrazek powstały w ostatnich dniach.




Pewnie różni się odrobinę od oryginału, ale (tak jak i ten drugi) był robiony ze zdjęcia pracy a nie na podstawie wzoru. Hafcik jest niewielki - 12x12cm. Pozostało już tylko go oprawić :)

piątek, 6 marca 2015

Na szybko

Jakoś ostatnio powstaje u mnie sporo rzeczy "na szybko". Gdyby nie inne zajęcia, które nie mogą czekać i których nikt za mnie nie zrobi, to mogłabym siedzieć całymi dniami i dziubać.

Oto jeden z obrazków powstałych w ostatnich dniach


Jeszcze nieuprasowany i nieoprawiony. W tej chwili powstaje kolejny maluszek oraz nadal tworzę tajemnicze coś. Już bliżej niż dalej. Jak dobrze pójdzie to w weekend skończę i pokażę co wyszło.

Babeczka - luty

Mamy już co prawda marzec, ale babeczka jest z lutego. Taka walentynkowa :)

A tutaj obydwie - styczeń i luty.


Tą muffinkę zrobiłam dość szybko. Nawet nic nie musiałam poprawiać, bo nigdzie się nie pomyliłam. W sumie zajęła mi kilka godzin. W rzeczywistości, z przerwami na zajęcia rodzinno - domowe, cały dzień ;)

Ciekawe jaka będzie następna... może jajeczna? W końcu już zaraz Wielkanoc.

piątek, 27 lutego 2015

Wiosna w powietrzu...

i u mnie już rosną kwiatki.

Prawdziwe

i krzyżykowe



Te żółte pierwiosnki to drugi obrazek z cyklu 12 kwiatków w salu "kwiaty przez cały rok".
Umęczyłam się chociaż hafcik mały i prosty. pomyliłam się jednak tyle razy, że niejednokrotnie miałam chęć odrzucić go po prostu w kąt. W każdym razie mam go już za sobą i czekam na schemat marcowego narcyza :)


poniedziałek, 23 lutego 2015

Tajemnicze coś

A tutaj pierwszy krok do tajemniczego czegoś.


Dość łatwo się domyślić co to będzie


Ale to dopiero początek tajemniczych cosiów.

c.d.n. 

PS.: wiecie że ten skrót kojarzy mi się z programem 5-10-15? jak go widzę to od razu mi się przypomina plansza c.d.n. z spranymi czerwonymi lub żółtymi literami wyjeżdżająca w najciekawszym momencie filmu. A nawet słyszę tą charakterystyczną, przerywająco-podsumowującą muzyczkę ;) Normalnie jak wdrukowane!